Jako mamy czekamy na pierwszy uśmiech, pierwsze kroki, pierwsze słowo i pierwszy ząbek naszego maleństwa. Niestety, jeśli chodzi o to ostatnie, pierwszy ząbek naszego malucha, jak i droga do pełnego mlecznego uzębienia to często krew, pot i łzy.

Choć zdarzają się dzieci, które ząbkowanie przechodzą bezobjawowo, to jednak w większości przypadków pojawienie się pierwszych i kolejnych ząbków u malucha to tak naprawdę droga przez mękę. Dla niego i dla nas.

Jakie objawy najczęściej towarzyszą ząbkowaniu?

Zaczyna się często podobnie. Twoje bezzębne niemowlę staje się marudne, niespokojne, płaczliwe, kilka pobudek w nocy zamienia się w kilkanaście, którym towarzyszy płacz.

Podwyższona temperatura ciała

Choć nie zawsze tak jest, często przy wychodzeniu zębów u dziecka pojawia się lekko podwyższona temperatura – raczej w granicach stanu podgorączkowego. Jeżeli twoje dziecko ma gorączkę, zwłaszcza wysoką, przyczyną raczej nie są zęby. Pamiętajmy, że podwyższona temperatura u małego dziecka to tylko jeden ze współwystępujących objawów ząbkowania. Należy być czujnym i wyeliminować najpierw inne przyczyny, np. rozwijającą się infekcję.

Zaczerwienione policzki

Są maluchy, które podczas ząbkowania wyglądają, jakby przed chwilą wróciły z udanej zabawy na śniegu w mroźny dzień. Takie różowe placki mogą pojawić się z jednej lub z obu stron na buzi malucha i świadczyć o tym, że oto „idzie kolejny ząb”.

Odmowa jedzenia lub tzw. wiszenie na piersi

Ząbkowanie to proces długotrwały. Zazwyczaj pierwsze zęby pojawiają się około 6 miesiąca życia dziecka, choć i od tego zdarzają się wyjątki. Czasami dzieci zaczynają ząbkowanie wyjątkowo wcześnie lub późno. Mój syn był takim przypadkiem: pierwsze ząbki pojawiły się u niego na krótko przed pierwszymi urodzinami. Z kolei ostatnie trzonowce mogą pojawić się grubo po drugich urodzinach.

W zależności od wieku, problemy z jedzeniem w czasie wychodzenia zębów mogą być różne.
Niemowlęta i młodsze dzieci często w czasie ząbkowania najchętniej nie odrywałyby się od piersi, ponieważ ssanie uspokaja i łagodzi ból. Zapewnia również poczucie bliskości i bezpieczeństwa.

Z kolei u dzieci z rozszerzoną już dietą bardzo często mamy do czynienia z odmową jedzenia. Maluchy wybierają wtedy pierś lub preferują płynne, papkowate jedzenie np. jogurty czy musy. Chętniej wybierają też zimne jedzenie, które chwilowo łagodzi przykre dolegliwości.

Zdarzają się również dzieci, którym ulgę przynosi gryzienie (jeżeli można mówić o gryzieniu dziąsłami) twardych produktów np. surowe, zimne marchewki prosto z lodówki lub twarde ciasteczka owsiane.

Opuchnięte dziąsła

Najbardziej chyba ewidentną i widoczną oznaką wyrzynającego się ząbka jest opuchnięte, zaczerwienione dziąsło. W tym wypadku sprawdzają się stosowane miejscowo maści (np. z lidokainą, ziołowe). Niektórym dzieciom ulgę przynoszą gryzaki, których w sklepach jest cały szeroki wybór. Począwszy od zwykłych silikonowych, z wypustkami masującymi dziąsła, poprzez gryzaki z wypełnieniem wodnym, które schłodzone w lodówce przynoszą dodatkowe ukojenie, aż do gryzaków z drewna klonowego dla amatorów bardziej twardych zabawek. Dla wielu dzieci niezastąpionym towarzyszem w tych trudnych momentach jest jednak zwykły smoczek.

Ślinotok

Jeżeli twój maluch zamienił się w ślimaka i raczkując lub pełzając zostawia za sobą na podłodze mokrą smugę, a ty nie nadążasz wycierać mu buzi, zmieniać ubrań lub śliniaków, to również może być znak, że coś się dzieje.

W tym wypadku rada jest tak naprawdę jedna: trzeba to przetrwać i zaopatrzyć się w stertę śliniaków i tetrowych pieluszek do wycierania buzi.

Częste nerwowe pocieranie nosa lub wkładanie rączek do buzi to również sygnały, które powinny zwrócić naszą uwagę i mogą być objawem ząbkowania.

Jak to ugryźć, czyli jak pomóc maluchowi i przetrwać?

Nasz maluch cierpi, wybudza się w nocy, płacze, marudzi i chce być tylko u nas na rękach. Dziecko potrzebuje przede wszystkim naszej bliskości i naszym zadaniem jest zapewnić mu jej tyle, ile potrzebuje, albo tyle, ile jesteśmy w stanie. Bo nie oszukujmy się, w myśl zasady: „Dobry ratownik, to żywy ratownik”, my też musimy to przetrwać, a łatwo nie jest.

Oprócz wspomnianych wcześniej metod na złagodzenie dolegliwości u naszego dziecka, mamy często stosują dostępne w aptekach środki homeopatyczne, które ułatwiają maluchowi uspokojenie się, wyciszenie i nie uzależniają.

Bursztynek, bursztynek…

W internecie często można spotkać się z informacjami, że środkiem łagodzącym objawy ząbkowania u dzieci może być bursztyn. Niektóre mamy zaopatrują się, a raczej swoje pociechy w bursztynowe bransoletki lub naszyjniki, wychodząc z założenia, że jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi.
Czy aby na pewno? Większość mam z naszej grupy jest jednak sceptycznie nastawiona do bursztynowej biżuterii u maluchów. Te, które nabyły ów gadżet nie zauważyły znaczącej różnicy. Niektóre mamy zwróciły uwagę na niebezpieczeństwo rozerwania się naszyjnika czy bransoletki i połknięcia malutkich elementów przez dziecko.

Stosowanie środków przeciwbólowych

Jest 4 nad ranem, nie spałaś od dwóch dni, a pomimo, że wypróbowałaś już wszystko, twoje dziecko wciąż płacze i bardzo się męczy? Doraźnie i w ostateczności można sięgnąć w takim wypadku po lek przeciwbólowy dla dzieci (paracetamol lub ibuprofen).

Należy jednak pamiętać, że podanie leku to ostateczność i najlepiej robić to tylko po konsultacji lekarskiej, nie dłużej niż kilka dni. Nigdy nie wiadomo czy nasze dziecko nie jest uczulone na składnik leku. Pamiętajmy, że NLPZ dla dzieci (niesteroidowe leki przeciwzapalne) blokują też prostaglandyny, które osłaniają przewód pokarmowy, a każde ich podanie może go podrażnić. Zdarza się, że dzieciom podczas ząbkowania spada odporność, co za tym idzie są podatne na wszelakie infekcje. A więc nadużywanie leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych u dzieci może nam utrudnić obserwację dziecka oraz doprowadzić do przeoczenia pierwszych objawów przeziębienia lub choroby.

Dorota

Konsultacja: tech. farm. Anna Karaś