Pierwsze koty za płoty w naszej kuchni. Jako największy kulinarny leń na naszej grupie, wrzucam mój sposób, dzięki któremu nikt się nie zorientuje, że nie zrobiłam dzisiaj obiadu.

Zalety:

  • Czas przygotowania 10 min;
  • Nadaje się do jedzenia;
  • Ładnie wygląda, więc nadaje się na Insta;
  • Mogą go jeść bombelki oraz osoby w każdym wieku;
  • Wege

Co potrzebujemy:

  • makaron tagliatelle
  • dobre zielone pesto
  • pomidorki cherry
  • świeża rukola
  • parmezan
  • pestki słonecznika (opcjonalnie)

Ugotowany makaron mieszamy z około 2 łyżkami zielonego pesto i dodajemy pokrojone pomidorki cherry.
Na talerzu układamy garść rukoli, nie ma co żałować zielonego 😉
Na to wykładamy porcję makaronu z pesto i pomidorami. Posypujemy pestkami słonecznika i startym parmezanem.
Voila!

PS Jeżeli masz w domu jakieś mięsożerne zwierzę, do makaronu możesz dodać też filet z kurczaka lub indyka pokrojony w kostkę i podsmażony wcześniej na odrobinie masełka 😉 U nas jednak wszyscy preferują wersję wege.

Wkrótce na naszym blogu pojawią się wpisy bardziej ogarniętych kulinarnie koleżanek, tymczasem ja będę trzymać się sekcji „jak to zrobić i się nie narobić” 🙂

Buziaki i smacznego!

Dorota