Jak wspomniałam w poprzednim wpisie najlepsze właściwości zdrowotne posiadają oleje z pierwszego tłoczenia, tłoczone na zimno i nierafinowane.  Jednak ich minusem jest niski punkt dymienia. Dziś przybliżę Wam temat szczegółowo. Jesteście ciekawi, które oleje zaliczamy do tej grupy? Posłuchajcie 🙂

Olej lniany
Do produkcji tego oleju wykorzystuje się nasiona lnu, czyli siemię lniane. Jest idealny pod względem stosunku omega-3 do omega-6. Ma właściwości oczyszczające, przeciwzapalne, regenerujące śluzówkę. W oleju lnianym znajdziemy bardzo duże ilości witaminy E, czyli naszej „witaminy młodości”. Ma delikatny smak, dlatego idealnie pasuje jako dodatek do sałatki lub sosu. Można nim polać usmażone/upieczone mięso, rybę, czy warzywa, albo postarać się o odrobinę kreatywności i polać nim pieczywo, wykorzystując olej zamiast masła czy margaryny.

Olej konopny
Wytwarza się go z nasion konopii siewnej (którą często błędnie mylimy z olejkami CBD). Choć produkowane są z tych samych roślin, to w tym procesie wykorzystuje się różne ich części. Tłuszcz ten jest całkowicie legalny i nie posiada w swoim składzie  kannabinoidów, czyli substancji aktywnej znajdującej się w olejkach CBD. Zawiera za to idealny stosunek kwasów omega oraz unikalne białko, o składzie podobnym do białka znajdującego się w surowicy krwi człowieka. Sprawdza się jako środek działający zewnętrznie kojąco i łagodząco na skórę, a spożywany doustnie łagodzi wewnętrzne stany zapalne.

Olej z czarnuszki
Olej z czarnuszki, znanej także jako kmin czarny, kminek egipski, czarnucha, kąkolnica czy kolendra siewna, wytwarza się z nasion tej rośliny. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, beta-karoten, witaminę E, biotyne i fitosterole, która korzystnie wpływa na nasz organizm. Ma charakterystyczny, mocny smak, zawdzięczający olejkom eterycznym. Olej ten wykazuje dobroczynne działanie przeciwalergiczne, pomaga w leczeniu nawracających infekcji układu oddechowego, łagodzi katar sienny, a dzięki zawartości olejków eterycznych pomaga w zapaleniu oskrzeli, ułatwiając odkrztuszanie. Nie należy on do najprzyjemniejszych w smaku, jednak powinien znaleźć się w naszej codziennej diecie. Pomaga w walce z dolegliwościami układu pokarmowego (refluks, wrzody dwunastnicy, zatrucia pokarmowe itd.), podnosi odporność organizmu. Zjadanie oleju z czarnuszki podnosi poziom przeciwciał we krwi. Jest również dobrym, delikatnym środkiem przeciwpasożytniczym.

Olej z pestek winogron
Ma delikatny, jasnozielony kolor i łagodny zapach. Składa się głównie z wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym przeważającej ilości omega-6. Jest wspaniałym dodatkiem do sałatek.

Zdjęcie: Paula Krok

Olej z pestek dyni
W swoim składzie zawiera cynk i selen, podnosi odporność organizmu. Zawiera również tryptofan niezbędny dla produkcji serotoniny (hormonu szczęścia). Jest składnikiem leków na wątrobę, leczących prostatę, drogi żółciowe i nerki. Dzięki swojemu składowi śmiało możemy go podawać, podobnie jak olej z czarnuszki, jako delikatny środek przeciwpasożytniczy.

Olej kukurydziany
Świeży, nierafinowany olej ma barwę pomarańczową. Przeważają w nim kwasy tłuszczowe wielonienasycone (w tym duża ilość omega-6). Jest źródłem prowitaminy A. Bardzo szybko się utlenia, dlatego na rynku najwięcej jest oleju kukurydzianego rafinowanego (rafinowany nie jełczeje tak szybko, ale ma inne, zbędne „dodatki”). Można go z powodzeniem używać do sałatek, majonezu i wszystkiego „na zimno”.

Olej arachidowy
Otrzymywany jest z orzeszków arachidowych i dlatego ma łagodny, arachidowy smak. Jest bogaty w tłuszcze jednonienasycone. Doskonały do sałatek i surówek.

Olej z wiesiołka
Tłuszcz z tej rośliny stosowany jest zarówno w kosmetyce oraz kuchni. Oprócz kwasów nienasyconych posiada wiele unikalnych właściwości. Obniża poziom cholesterolu, przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, obniża ciśnienie krwi, łagodzi dolegliwości kobiece. Uważajmy na ten rodzaj oleju w przypadku osób neurowrażliwych, bowiem pobudza i może nasilić drgawki padaczkowe (obniża próg drgawkowy).

Zdjęcie: Paula Krok

Olej z lnianki (rydzowy)
Surowcem do jego produkcji jest lnianka siewna (nie mylcie z olejem lnianym, wytwarzanym z lnu!). Olej ten jest bogatym źródłem kwasów tłuszczowych nienasyconych, dzięki temu, wypierając „złe” tłuszcze, obniża poziom cholesterolu we krwi. W porównaniu z innymi olejami, olej rydzowy zawiera również kwas ikozenowy.

Podsumowując, należy pamiętać, że na opisanych wyżej olejach nie można smażyć, ponieważ tracą swoje właściwości, a często dodatkowo powstają w nich substancje szkodliwe dla naszego zdrowia. Nie znaczy to natomiast, że nie są potrzebne w naszej kuchni, ponieważ ich szerokie zastosowanie sprawia, że z pewnością wykorzystamy je nie tylko do naszych potraw. W kolejnym wpisie opowiem Wam o olejach, które możemy używać do smażenia. Jeżeli macie jakieś pytania – dajcie znać w komentarzach 🙂

Karolina
Zdjęcia: Paula Krok